PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
BLOGI
Jerzy Gruza
  2.09.2015
Świat jest niepoznawalny. Tak samo, jak nie możesz poznać smaku soli nosem, zapachu balsamu uchem, a dźwięku skrzypiec językiem, nie możesz ogarnąć świata rozumem”. Isaac Bashevis Singer
Za każdym
despotą stoi zawsze jakiś bank”.
Karol Marks


Były różne spiski
Ale o spisku kelnerów słyszę po raz pierwszy. Przewrócić chcecie państwo? Niedoczekanie wasze! Młodość spędziłem na protestowaniu przeciwko różnym spiskom: amerykańskiego imperializmu, syjonistycznym, prawicowym, lewicowym, nocy rządu…, ale na starość mam bać się spisku kelnerów?
Wielokrotnie miałem z nimi konflikty na temat zimnej zupy, ciepłej wódki, astronomicznego rachunku, ale w sprawie politycznego spisku pierwszy raz.
Życie płata swoje figle nieustannie. Niestety.


Kiedy się obudziłem,
Polski już nie było”.
Jarosław Marek Rymkiewicz


Obudziłem się rano,
Polska ciągle była!
Na podsłuchu.            


W czerwcu
„Międzynarodowe Święto Mięśnia”. Przyszykuj mu dobre potrawy, zaskocz wieczornym treningiem!


Miej serce i zjadaj serce!
Dieta. Jedzenie wołowego serca jest dobre dla twojej „pikawy”.
               

Wyjaśnienie
Lubię te zapewnienia rządzących: „Wyjaśnimy sprawę aż do bólu…”.
 Czyjego?


Współczesny mistyk
Meher Baba: „Dla wielu ludzi uznanie się za Boga jest bluźnierstwem lecz dla mnie czymś naturalnym”.
Po czym mistyk postanowił nie mówić, pisał na kartkach, a potem i tego zaniechał, zostawił tylko gesty, które jego wyznawcy tłumaczyli publiczności.
„Moje milczenie i bliskie jego przerwanie uratuje ludzkość przed monstrualnymi siłami ignorancji i wypełni boski plan powszechnej jedności. Słowo, które w y p o w i e m, uderzy we wszechświat, wystąpią kataklizmy na świecie i jednocześnie odczujecie ogromny duchowy wstrząs”.
W y p o w i e d z i a ł, nikt nie zauważył. Została po nim tylko gra towarzyska w odgadywanie słów, gdy ktoś stara się je odczytać z gestów prowadzącego. Popularna kiedyś w telewizji zabawa (Małżeństwo doskonałe).
I kataklizmy, ale one są od wieków.
Może miał rację Baba, gdy mówił, że prawdziwe porzucenie „ja” następuje wtedy, gdy przestaje się próbować ulepszać „siebie”.
Czy trzeba porzucać? Po co?


Spróbuj wsłuchać się w deszcz
Słuchaj tego co buddyści nazywają »takością« – ta-ta-ta lub da-da-da. Jest takie, jak cała muzyka klasyczna, nie oznaczająca nic prócz samej siebie. W fudze Bacha nie ma przesłania”.
 „Przesłanie” – jak mówił stary żydowski producent filmowy – jest dobre dla poczty, co przysyła telegramy.


Czasami
zdaje nam się, że jesteśmy sami na świecie – i tak jest rzeczywiście”.
Emil Cioran


Jeżeli
słowo »szlachetność« coś jeszcze znaczy, to chyba tylko zgodę na śmierć za przegraną sprawę”.
Też Cioran


Luz w telewizji
Jarek prowadzący program: „Gdzie jest Agniecha, kto ją przegonił?”.
O tej co ma zapowiadać pogodę.
Poziom.


Znikają mentorzy
Umierają. Każdy człowiek w sprawie kariery, życia zawodowego, nawet rodzinnego powinien mieć kogoś komu ufa, mądrzejszego, bardziej doświadczonego. Bankier z Wall Street w swojej książce „Jak opuściłem Golden Sachs” pisze, że bez mentora niemożliwe jest dla młodego człowieka robienie kariery w tak nowoczesnym systemie finansowym, gdzie ryzyko popełnienia błędu może ważyć o stratach idących w miliony dolarów, a samemu sprawcy grozi katastrofą.
                Media dziś kreują takich mentorów, częstotliwość ukazywania się na ekranie, wywiadów w prasie, opinii zasięganych przez dziennikarzy o czymkolwiek. Zwykle są to fałszywi mądrale, wypowiadający się na odległe od siebie tematy mody, seksu, polityki, ekonomii czy obyczaju. Ale myślę tu  o  m e n t o r a c h  prawdziwych, których sam człowiek sobie wybierze z kręgu przyjaciół, rodziny czy życia zawodowego, kogoś w rodzaju mistrza, ale nie koniecznie z tego samego zawodu.
           Jakiś rodzaj rabina (dla Żydów). Do którego można przyjść w każdej sprawie i otrzymać radę, pocieszenie czy przestrogę. Powoli człowiek, niezauważalnie, sam staje się takim mentorem ku zdumieniu własnemu, tak jest w każdej dziedzinie… zwykle wtedy, gdy konstatuje pustkę wokół siebie.
To tak na marginesie pogrzebu Szymona Szurmieja.
Okrzyk Daniela Olbrychskiego, po operacji kolana, idącego o kulach na cmentarzu:
– Nie dojdę do grobu! Nie dojdę. Ucałujcie Gołdę!!!
Swoją drogą ludzi starszych powinno się chować bliżej. Przyjaciele i koledzy już nie bardzo mogą iść za trumną parę kilometrów .
Zosia Czerwińska uważa, że najlepiej tuż obok przystanku autobusowego.


Jerzy Gruza
Magazyn Filmowy SFP, 47/2015
Zobacz również
fot. Fot. Kuba Kiljan/SFP
Kolejny film z Tomaszem Kotem na czele box office'u
Znakomite otwarcie filmu "Sinister 2"
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2021
Scroll