PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
BLOGI
Jerzy Gruza
  6.02.2015
Młody człowiek siedzący nad Wisłą w tle panorama Warszawy, obejmuje dziewczynę, trzyma ją za pierś i mówi: „Cenię twoją wyobraźnię”.

Z jakim przejęciem

jakaś prezes do walki z namiętnością do gier hazardowych mówi o swojej działalności. W sumie dobrych parę złotych wydali na ulotki zniechęcające do gier. Ze smutkiem stwierdza, że właściciele salonów niechętnie propagują te materiały wśród młodych klientów, aby przestali wydawać pieniądze, które natychmiast wpadają do ich kieszeni. To tak, jakby McDonald’s zachęcał do nie jedzenia ich hamburgerów pokazując opłakane skutki tych specjałów…

Jaka straszna naiwność i trawienie czasu na działanie pozbawione logiki! A może spróbować innych zachęt dla młodych ludzi. A może coś zmienić, ograniczyć…, no, nie cały „ustrój”, gdzie zysk jest najważniejszy. Afera hazardowa spłynęła do historii, bez żadnych konsekwencji w dziedzinie zapobieżenia uzależnieniom młodzieży.

Społecznicy! Na jałowym biegu kręcą pedałami robiąc lody dla kilku cwaniaków.

 

Lubię jak na końcu

beznadziejnego filmu ukazuje się dumny napis, że akcja, postacie i wypadki nie maja nic wspólnego z rzeczywistością oraz wszystkie zdarzenie są przypadkowe  i nikt nie ma prawa do identyfikowania się z nimi.

 

Z dialogów filmowych:

Młody człowiek siedzący nad Wisłą w tle panorama Warszawy, obejmuje dziewczynę, trzyma ją za pierś i mówi: „Cenię twoją wyobraźnię”.

                    

Fantastycznie się ubiera

 jeden z popularnych redaktorów z nowego talk-show w polskiej telewizji, gdzie dwóch się spiera o

p r a w d ę. Ma tak, marynarkę w kolorowa kratę, kolorowa koszulę w mniejsza kratę, i muszkę w drobną kratkę. Nieogolony. Czyżby zapuszczał brodę… na starość. Broda zawsze coś ukrywa, jak mówił mój przyjaciel: „Żołnierz brytyjski goli się rano, oficer dwa razy dziennie”.   

 

Przestań chcieć

być producentem, zostać konsumentem. Jakie to trudne. Po co żyć? Zjadać innych myśli i uczucia. Żuć.

 

Produkt, który must have

„Wzruszająca opowieść o kobiecie, która pragnęła zbyt wiele”. Obok też zachęcająca do kupna,  reklama: „Pudełko z rosołem z kurczaka! 3.20 zł pl.”. 

                            

Polski młotek w kosmosie!

Lądowanie na komecie. Wylądowali, ale z przygodami. Europejski „Discovery” miał wysunąć polski młotek i walić w powierzchnię komety. Badając temperaturę, ale nie mógł, bo kosztowało by to za dużo energii słonecznej. Nie wysunął się, nie walił, nie mierzył, ale doleciał! Hurra!

 

Nastąpiła jakaś plaga

umierających, którzy po pewnym czasie budzą się, a to w domu, a to w trumnie, a to w kostnicy, narzekając na dojmujące zimno. Już trzeci dzień coś takiego się dzieje, że umarli wstają z mar i zadziwiają lekarzy. Najpierw w Meksyku, teraz w Polsce. Kiedyś możliwe to było tylko w Ewangelii. W telewizji zeznaje zakrywając twarz lekarka: „Nie wiem, nie wiem jak to się stało i puls był dobry i  oddychała normalnie jak to nieboszczyk, stwierdzam zgon, bo przecież i 91 lat u chorej, a ona budzi się w prosektorium i mówi, że jej zimno i prosi o szklankę gorącej herbaty… My u nas w przychodni nie mamy na terenie takich urządzeń do stwierdzania na sto procent zgonu pacjenta”. Znowu jesteśmy w tyle, Arłukowiczu!

 

Dowód

„Jeśli istnieje jakiś dowód na istnienie Boga, to jest nim boskie poczucie humoru, które sprawiło, że świat jest takim nieprawdopodobnym miejscem”.

 (Hyman Slate – amerykański matematyk, szachista, metafizyk, pracownik opieki społecznej)

                   

O pewnym znanym pisarzu

Mówi kochanka: „Nie potrafił odróżnić łechtaczki od rzepki kolanowej”.

 

Czego chcą kobiety?

– pyta żałośnie Herzog (Bellowa), udzielając melodramatycznej odpowiedzi na pytanie Freuda: „Jedzą zieloną sałatę i piją ludzką krew”.

 

Na plakatach na mieście

Warlikowski. Koniec. Czekamy z niecierpliwością na… Początek, Środek, Prenatalność, Dzieciństwo, Młodość, Starość, Życie po życiu.

 

Znajomości  

– Czy mogę się panu przedstawić? – pytał ktoś Słonimskiego.

– Nie. Zamknąłem już listę znajomych.

Ja też. Został mi tylko laptop, wierny przyjaciel, którego otwieram i nie zamykam.

 

Fakty

a prawda to dwie różne rzeczy.

 

Widowiskowa zadyma na moście Poniatowskiego. Jak zwykle w Dniu Niepodległości biją się z policją. Nie wiadomo o co chodzi, kto, kogo i dlaczego? Napastnicy w maskach, siły porządkowe też. Polewają wodą w kilku kolorach. Pogoda na szczęście łagodna, jak na tę porę roku. W telewizji i radiu niekończące komentarze i odmienianie słowa patriotyzm n o w o c z e s n y.

 

Źle odczytałem

w esemesie dzień poświęcony Andrzejowi Łapickiemuw kinie Iluzjon. Pomyliłem daty. Ubzdurało mi się, że to spotkanie jest 11 listopada. Jakoś tak patriotycznie, Andrzej przecież w AK… Daniel jako Piłsudski w aucie Naczelnika miał jechać… Tak mi się to wszystko komponowało. Kiedyś do Andrzeja jechałem z Zakopanego na jego urodziny i pomyliłem sobotę z niedzielą. Przyjechałem o dzień później. Zastałem państwa Łapickich w szlafrokach szykujących się do zasłużonego odpoczynku po wczorajszej balandze. Zostawiłem w prezencie koniak kupiony w Peweksie i zawstydzony uciekłem.

Teraz przyjechałem o tydzień wcześniej i zastałem puste kino. Czyżby spadek popularności aktora!? – dziwiłem się. Nie. Starość. Moja.

 

Jerzy Gruza
Magazyn Filmowy SFP, 40/2014
Zobacz również
fot. SFP
"Pingwiny" o krok od miliona
"Pingwiny z Madagaskaru" podbiły kina
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2019
Scroll