PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
MENU
BAZA WIEDZY
ANIMACJA
Są filmy, które mogą powstać w dowolnym czasie, a akt ich obejrzenia zachodzi równie dowolnie, niejako poza czasem historycznym. Do takich obrazów należy arcydzieło Daniela Szczechury – "Podróż".
Podróż jako czynność egzystencjalna kojarzy się z atrakcją. Czy jednak zawsze? A co wtedy, jeśli jest ona nudna? I na dodatek powtarzalna? Kiedy za oknem pociągu przesuwają się wciąż te same fragmenty krajobrazu (zielone pola, łąki, rozlewiska i szpaler topoli na horyzoncie, rzędy snopków ustawionych na rżysku itd.) i ani przez chwilę w polu percepcji nie dzieje się nic atrakcyjnego. To właśnie jest wspaniale opracowany temat animacji Daniela Szczechury "Podróż" (1970).

Funkcja referencyjna tego filmu została wywiedziona przez twórcę z niekończącej się monotonii mazowieckiego pejzażu. Takiej samej, w jaką wgapiają się w "Rejsie" oboje Mamoniowie, obserwując krajobraz pod Ostrołęką. Oni są jednak na wycieczce statkiem po Wiśle, podczas gdy bohater Podróży przeżywa swoją nieciekawą prozaiczną wyprawę w głuchym milczeniu, przetykanym jedynie rytmicznym stukotem mijanych po drodze słupów trakcji elektrycznej.

W powiecie węgrowskim, w gminie Sadowne na wschodnim Mazowszu, leży stara nadbużańska wieś Wilczogęby. Tam przyszedł na świat i spędził młodość Daniel Szczechura. Aby pojechać koleją, na przykład do Warszawy, trzeba było najpierw dotrzeć na stację do nieodległej Małkini. I z niej zaczynała się podróż wagonem drugiej klasy. Opowiadał o tym sam artysta, wspominając po latach swoje przywiązanie do jazdy koleją. Pociąg wiózł człowieka i przenosił go w wielowymiarową rzeczywistość do miejsca, z którego znów się wracało. Tak właśnie przebiega "Podróż" z dotarciem do stacji docelowej, na której pojawia się tłum innych ludzi. Prawdziwie wymowny okazuje się kapitalnie opracowany rewers wyjściowej sytuacji ekranowej, która odtąd przebiega w drugą stronę.

Istnieją animacje „literackie”, „malarskie”, „graficzne”, „rzeźbiarskie”. Ta jest par excellence „operatorska” i „muzyczna” (twórcą fantastycznego opracowania muzycznego do "Podróży" był Eugeniusz Rudnik). Całość prowadzi jednak obraz. W każdym momencie czuje się, że powołał ją do istnienia, wymyślił i zrealizował – zafascynowany fenomenem ruchu, urzeczony dzianiem się w czasie i przestrzeni – wytrawny operator filmowy. Podróż pociągiem zamienia się w jego obiektywie/subiektywie w niezwykle wyrafinowany formalnie film. Zwykłe okno w zwykłym pociągu pasażerskim, wyposażone w sylwetkę patrzącego na przesuwający się świat, staje się tutaj ramą kadru.

"Podróż", fot. Bolesław Ciupiński / Filmoteka Narodowa

Szczechura uprawia od lat animację intelektualną o podłożu filozoficznym. Ten aspekt jego twórczości nie jest czymś oderwanym i abstrakcyjnym. Wchodzi on w głęboki związek z refleksyjną formą, stając się rodzajem rozmyślania. Podróż ma fenomenalny rytm i doskonale rozłożone akcenty konstrukcji. W wyglądającym przez okno podróżnym, kto zechce rozpozna charakterystyczną sylwetkę samego Szczechury. To ważne, choć przecież niekonieczne do zrozumienia sensu utworu. Bo wraz z tym osobowym medium podróżuje każdy z nas, uczestnicząc w cudzej podróży i w jej przeżywaniu. Podróż, czyli życie. Podróżowanie wiąże się tutaj z refleksją: epicką, liryczną, dramatyczną. Właśnie ona jest w tym subtelnym utworze najważniejsza, zamieniając króciutki film w audiowizualne haiku.

"Podróż" to dzieło prekursorskie. Nowoczesność sposobu narracji z perspektywy niemal półwiecza, jakie upłynęło, okazuje się wręcz uderzająca. Daniel Szczechura uprawiał slow cinema w czasach, kiedy ryzyko odrzucenia przez widza było ogromne i realizował opowieść w formule zwanej uczenie loop narrative structure w roku 1970, gdy rodziców jej dzisiejszych odkrywców i fanów nie było jeszcze na świecie. Taki bywa niewdzięczny los prekursorów.
Marek Hendrykowski
"Magazyn Filmowy. Pismo SFP" 71-72, 2017
  4.03.2018
Krótkometrażowcy. "Pierwszy film"
Krótkometrażowcy: "Nowa książka"
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2018
Scroll