PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
BAZA WIEDZY
FABUŁA
Ostatni film Krzysztofa Zanussiego "Obce ciało", choć nie przyciągnął do kin wielu widzów, to sprowokował gorącą dyskusję wśród krytyków różnych odcieni i różnych pokoleń. Przy okazji oceniali oni całą twórczość reżysera i niemal jak jeden mąż twierdzili, że najlepszym jego filmem są zrealizowane prawie czterdzieści lat temu Barwy ochronne.
To prawda, "Barwy ochronne" zdały test czasu. Oglądane dzisiaj nie nudzą, momentami wydają się nawet świeże i aktualne. Co jest świeże i aktualne? Czy ciekawe zderzenie zaprezentowanych postaw bohaterów – idealisty i cynika? Czy toczony przy okazji spór o metody robienia kariery i wartości moralne – prawdę i kłamstwo, uczciwość i hipokryzję? Odpowiedź brzmi: tak, ponieważ są to tematy  uniwersalne. Współczesne czasy stawiają nas przed podobnymi dylematami i wyborami, jakie były udziałem docenta i asystenta z Barw…. Wciąż – choć w zmienionych dekoracjach – zawieramy te zgniłe kompromisy, tkwimy w tych schizofrenicznych lub skorumpowanych układach, uprawiamy slalom między tym, co przyzwoite i nieprzyzwoite, co dobre i złe. I nieustannie zadajemy pytanie: jak żyć? Zanussiemu też. Reżyser także – czasem szalenie inspirująco, czasem zanadto publicystycznie – wciąż pyta… 

Kiedy "Barwy ochronne" wchodziły na ekrany (premiera: 20 stycznia 1977) oficjalna krytyka zawęziła ich wymowę oraz stawiane pytania i diagnozy. Wprawdzie uznała film za odważny, lecz  środowiskowy – ot, taki pamflet na obyczaje panujące w środowisku akademickim. Opinie czołowych recenzentów rozmijały się jednak z ocenami publiczności, która dostrzegała więcej, np. ostrze polityczne, i zapewne dlatego oblegała kina. Doceniała też, że Zanussi pokazywał życie jakie jest, a nie jak – wedle ideologii ówczesnego systemu – wyglądać ono powinno. 

Wiarygodność przekazu reżyser osiągnął dzięki paradokumentalnemu sposobowi filmowania. To on, w połączeniu z brawurową  grą odtwórców głównych ról – Zbigniewa Zapasiewicza i Piotra Garlickiego oraz świetnym kreacjom drugoplanowym, daje odbiorcom złudzenie autentyzmu. Na planie filmu panowała swobodna atmosfera, aktorzy współtworzyli dialogi, sporo było improwizacji. Operator Edward Kłosiński rejestrował „setki“ i wykonywał wiele ujęć z ręki. Zaowocowało to tym, że prawda życia i prawda ekranu podały sobie ręce.

Podczas kolaudacji "Barwy ochronne" uzyskały pozytywne opinie (najbardziej krytyczny głos pochodził – o dziwo – od cenionego filmoznawcy prof. Aleksandra Jackiewicza), ale władze zwlekały z dopuszczeniem filmu na ekrany. Cenzura kazała wyciąć kilka ujęć z Haliną Mikołajską, która po wypadkach radomskich 1976 roku wstąpiła do KOR-u. Zmuszono też reżysera, aby zmienił jedno zdanie, które w filmie wypowiadał Zapasiewicz. Prześmiewczo brzmiące leninowskie stwierdzenie  „najważniejszy jest dobór kadr” zmieniono na „najważniejszy jest dobór ludzi". Jak na ironię ci, którzy podjęli decyzję o rozpowszechnianiu "Barw ochronnych" – minister kultury Józef Tejchma i kierownik Wydziału Kultury KC PZPR Mieczysław Wojtczak, zostali za to nagrodzeni… utratą zajmowanych  stanowisk. Zanussi mógł dalej robić filmy. W roku 2009, w "Rewizycie" opowiedział dalsze losy docenta z Barw ochronnych. Nie wzbudziły już wśród widzów takich emocji jak kiedyś. Dlaczego?
Stanisław Zawiśliński
Magazyn Filmowy SFP 43/2014
  16.05.2015
Filmowe miejsca, których nie ma
"Psy" odzyskanej wolności
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2019
Scroll