PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
BAZA WIEDZY
KINO I DVD
„Agrafka (franc. agrafe: spinka, klamra, zapinka) – rodzaj zapinki, której jeden koniec zahacza się o zagięcie znajdujące się na drugim końcu. Służy do szybkiego łączenia dwóch elementów. Agrafki stosowano już za czasów cesarza bizantyjskiego Bazylego II. W przeszłości zwykle miały charakter ozdobny. Archeolodzy nazywają klasyczne starożytne agrafki fibulą. Nowoczesną wersję agrafki wymyślił w 1849 roku Walter Hunt. 160 lat później Robert Skrzydlewski i Bogdan Balicki otworzyli kino Agrafka w Krakowie”.
Takimi właśnie słowami wita nas małopolskie kino studyjne prowadzone przez Fundację Wspierania Kultury Filmowej Cyrk Edison. Kolejne magiczne i klimatyczne miejsce na filmowej mapie Krakowa. Dlaczego Agrafka? „Dlatego, że jest na literę A – dającą pierwsze miejsce w drukowanych repertuarach” – z uśmiechem odpowiada Agnieszka Balicka, która prowadzi kino razem z Bogdanem Balickim i Robertem Skrzydlewskim. „Na pomysł wpadł Robert. Przez kilka lat nazwa i logotyp przeleżały w szufladzie, żeby w końcu – dzięki inicjatywie Bogdana – znaleźć swoje miejsce przy ulicy Krowoderskiej”.

Przekraczając próg Agrafki, trafiamy do innego świata – dosłownie i w przenośni. Budynek przy ulicy Krowoderskiej 8, na którego pierwszym piętrze znajduje się kino, od dawien dawna kojarzy się krakowianom z krzewieniem kultury, nauki i sportu. Ufundowany został przez Serena Pecka Fenna na rzecz działalności polskiego oddziału stowarzyszenia Young Men's Christian Association (YMCA, dziś: Związek Młodzieży Chrześcijańskiej Polska YMCA). Pod koniec lat 20. minionego wieku zachwycał m.in. krytą pływalnią. Po drugiej wojnie światowej, w latach 1951-52, został gruntownie przebudowany i oddany przez władze Młodzieżowemu Domowi Kultury im. dr. Henryka Jordana, by przez kolejne dekady uczyć oraz bawić dzieci i młodzież. Osiągnięcia placówki imponują, stanowiąc historię ciekawą samą w sobie, z pewnością wartą odrębnych publikacji.

Warto jednak wspomnieć, że przez otwierane w kolejnych latach pracownie (od fotograficznej po astronomiczną) oraz koła (w latach 70. było ich 160) przewinęło się tysiące krakowskich uczniów. Sama tu właśnie w latach 90., jako uczennica szkoły podstawowej, chodziłam na swoje pierwsze zajęcia związane z historią kina, a z kolegami i koleżankami z klasy oglądałam dość mocno zniszczoną kopię Historię żółtej ciżemki Sylwestra Chęcińskiego. Fotele nie były niezbyt wygodne – dziś wielbione za styl, wówczas kojarzące się z niewygodą drewniane składaki, ściany – chyba w boazerii, miały swoje lata. Kino przy ulicy Krowoderskiej swoją działalność rozpoczęło bowiem w roku 1959. Pod nazwą Zuch, a następnie (od 1978) Szkolnego Kina Studyjnego, wreszcie – od 1996 – Paradoxu, zapraszało przede wszystkim na seanse kina dziecięco-młodzieżowego, wpisującego się w misję placówki. Rewolucja przyszła w roku 2009, gdy MDK (funkcjonujący od 1991 roku do dziś pod nazwą Centrum Młodzieży im. dr. Henryka Jordana) zmienił adres z Krowoderskiej na Krupniczą, a Robert Skrzydlewski i Bogdan Balicki uruchomili Agrafkę.

Skrzydlewski i Balicki przez lata związani byli z kinami studyjnymi, m.in. z Kinem Pod Baranami i Mikro. Współpracowali też z festiwalem Nowe Horyzonty oraz z dystrybutorami – rozpowszechniając ambitne, artystyczne filmy. W końcu postanowili rozpocząć działalność na własny rachunek i założyli Fundację Wspierania Kultury Filmowej Cyrk Edison (szerzej pisaliśmy na ten temat w numerze 3/2016, w artykule „Kino to nie supermarket”). Sala po kinie Paradox wymagała kapitalnego remontu, który właściciele przeprowadzili, pozbywając się wszystkich oszczędności, zaciągając kredyty i angażując do pomocy przyjaciół i rodziny. Pomogła dotacja Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Gdy już wszystko było gotowe, ściany pomalowane, fotele wymienione, kabina projekcyjna wyposażona w sprzęt (od 2012 roku projektor cyfrowy), 10 września 2009 odbył się pierwszy seans: dokumentu Pierwszy krzyk Gillesa de Maistre. Od razu też swoją działalność przy kinie rozpoczął Dyskusyjny Klub Filmowy „Rozpięci”, nad którego programem czuwa Maciej Gil.

Ta pierwsza projekcja pokazała, jakim kinem Agrafka będzie się interesować. Cele i pomysł były jasne od pierwszych dni: kalendarz wypełniony intrygującą klasyką i studyjnymi premierami albo filmami, które nigdzie indziej nie są dostępne, a także szereg pomysłowych promocji dla widzów. Wiele się tu dzieje, zawsze można liczyć na ciekawą rozmowę i humor. Za 10 złotych można kupić bilet „10po10” – na projekcje od poniedziałku do soboty o godz. 22.10 (np. na seans Patersona z okazji urodzin Jima Jarmuscha). Na rabaty cenowe liczyć mogą grupy, pary („Para spięta Agrafką”), ci, którzy nabędą bilet on-line („Internetowi płacą mniej”), właściciele karnetów, seniorzy i uczniowie. W filmach i wydarzeniach można przebierać dowoli.

W ostatnich tygodniach, poza premierowymi i przedpremierowymi seansami w kinie, zorganizowano spotkania z Anką i Wilhelmem Sasnalami oraz Krystyną Podleską. Do Agrafki zaglądają również spacerowicze uczestniczący w filmowych marszrutach po Krakowie, przygotowywanych przez Macieja Gila, a także widzowie Krakowskiego Festiwalu Filmowego, Netia Off Camera, Festiwalu Filmu Filozoficznego i innych. W repertuarze, poza studyjnymi nowościami, znaleźć można wiele pokazów specjalnych: dla przykładu luty i marzec to m.in. Dobry Wieczór Filmowy z Xavierem Dolanem, Oscarowe Noce Filmowe, Zimowisko Filmowe, a także seanse kina tureckiego. Ponadto Agrafka zaprasza widzów na kilka stałych cykli dla różnych grup wiekowych. Do dzieci skierowane są spotkania „Czytamy i oglądamy w Agrafce”, w ramach których w każdą niedzielę dzieci mają szansę na obcowanie z dobrą książką, jak i tematycznie z nią związanym filmem. Całość wieńczą warsztaty „lotnej pracowni plastycznej”, rozwijające wyobraźnię i kreatywność. Z myślą o młodzieży szkolnej powstał w Agrafce kompleksowy program edukacji audiowizualnej – „Kino z klasą”. „To przyszli kinomani” – podkreślał przy okazji naszej rozmowy o Fundacji Cyrk Edison Bogdan Balicki.


Kino Agrafka

Kino pamięta również o seniorach, do których należą obecnie soboty. W ramach Akademii Filmowej 50+ , razem z filmoznawczynią, etnolożką i filozofką Joanną Łuniewicz, starsi widzowie mogą zgłębiać najciekawsze współczesne produkcje krajowe i zagraniczne. Panie zapraszane są natomiast na cieszące się ogromną popularnością wieczory „Szpilki w Agrafce”. Te spotkania najlepiej byłoby określić mianem klubu kulturalno-towarzyskiego – pokazowi (najczęściej przedpremierowemu) towarzyszą poczęstunek oraz rozmowy poważne i plotki.

Praca i serce, które Bogdan Balicki, Agnieszka Balicka, Robert Skrzydlewski i Maciej Gil wkładają w Agrafkę zaowocowały licznymi wyróżnieniami dla kina, a także uruchomieniem jego „młodszej siostry” – Kinokawiarni Kika (w Podgórzu). W 2011 roku Polski Instytut Sztuki Filmowej przyznał Agrafce nagrodę dla najlepszego polskiego kina za promocję polskiej sztuki filmowej. W 2012 roku Agrafka przyjęta została do Europa Cinemas oraz do Sieci Polskich Kin Cyfrowych. W międzyczasie kino zostało uznane za „najbardziej odlotowe miejsce w Krakowie” w plebiscycie ODLOTY 2012 „Gazety Wyborczej”.

Właściciele najbardziej cieszą się z sympatii widzów. „Agrafka usytuowana jest nieco na uboczu – niedaleko Rynku Głównego, ale już w dzielnicy mieszkalnej. Wielu z naszych wiernych widzów jest zarazem naszymi sąsiadami – np. scenografka Jagna Janicka, chociaż nie brakuje też kinomanów z innych zakątków Krakowa” – mówi Agnieszka Balicka. Po chwili dodaje: „Agrafka to pomysł na kino. To taki trochę punkowy projekt, którego agrafka jest symbolem”.

Dagmara Romanowska
"Magazyn Filmowy. Pismo SFP" 66, 2017
  1.04.2018
Wyniki dystrybucji filmów w 2017 roku
Kino Iluzjon. Mekka koneserów kina
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2020
Scroll