PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
start
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
start
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
start
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
start
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
start
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
start
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
Połącz
Logowanie
Rejestracja
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
MENU
Jakże często nazwy nadawane kinom stanowią trop interpretacyjny, którym można podążyć ku odczytaniu specyfiki miejsca i czasu składających się na okoliczności powstania kolejnego „teatru snów”. Czy ktoś dziś nadałby kinu nazwę Kosmos? Pewnie nie, bo samo to pojęcie w epoce CGI, w kontekście świata filmowych fabuł, nabrało innego wymiaru. Natomiast w odległej już o pół wieku dekadzie lat 60. sytuacja była zdecydowanie odmiennej natury. Pamiętajmy, że cała, jakże skomplikowana, maszyneria kinematograficzna jest czułym sejsmografem odnotowującym rytm funkcjonowania kultury, a także – pozafilmowej rzeczywistości. Nie tylko język filmu, konwencje i gatunki filmowe, ale i nazwy kin bywają więc zapisem kulturowych realiów…
W Katowicach – stolicy przemysłowego Śląska i „przemysłowym sercu” całego kraju w połowie lat 60. oddane zostaje do użytku najnowocześniejsze wówczas w regionie kino. Wyposażone w jedyny w okolicy wklęsły ekran panoramiczny, posiada imponującą na owe czasy salę mogącą pomieścić 600 widzów. Budynek został z rozmachem zaprojektowany przez znanych śląskich architektów – Stanisława Kwaśniewicza oraz Juranda Jareckiego. Przez lata będzie stanowił spektakularny przykład estetyki późnego modernizmu, będąc jednocześnie jednym z centralnych punktów na mapie najnowocześniejszej wówczas dzielnicy Katowic  – Koszutki, zamieszkałej głównie przez młodych ludzi. W rejestrze działających wtedy na Śląsku kin niewątpliwie Kosmos stanowił swoiste signum temporis. Bo przecież gdzieś tam – nieskończenie, wydawałoby się od peerelowskiego Śląska daleko, realizowany był „podbój kosmosu”, czyli seria amerykańskich lotów kosmicznych pod nazwą Programu Apollo (nota bene – jakże to często spotykana i wdzięczna nazwa przybytków X muzy). Tę dekadę kosmicznych snów miało ukoronować epokowe doświadczenie ludzkości – pierwsze lądowanie na Księżycu 20 lipca 1969 roku.  Natomiast rok wcześniej – publiczność kinowa na całym świecie przeżyła swój najpiękniejszy ekranowy lot ku gwiazdom – "2001: Odyseję kosmiczną" StanleyaKubricka. Przylądek Canaveral, studia Hollywood i odległy od nich o „lata świetlne” budynek katowickiego kina o nazwie Kosmos spotykały się w nieznającej limitów sferze marzeń o nowych przestrzeniach i – nowych punktach widzenia, właściwej dekadzie lat 60.

W następnych dziesięcioleciach Kosmos był uważany za strefę filmową o wyjątkowej atrakcyjności. Składały się na nią – architektura tego obiektu (z obszernym holem wejściowym, który w sposób naturalny służył jako foyer, gdzie miło było konwersować przed lub po projekcji, z górnym piętrem przyozdobionym imponujących rozmiarów mozaiką i wygodnymi krzesłami), aktualny repertuar z kultowymi „Konfrontacjami” na czele i wspomniana już lokalizacja w dzielnicy zamieszkałej przez młodą generację katowiczan. Kosmos jako kino premierowe, sprawnie prowadzone przez ówczesnego ajenta obiektu (Jerzego Waligórę), zyskiwało coraz większą popularność, dołączając stopniowo do kultowych już wcześniej katowickich kin – Rialto i Światowid. W niezmienionym kształcie kino działało aż do roku 2004, kiedy ruszyła gruntowna przebudowa i modernizacja obiektu, oddanego do ponownego użytku w październiku 2006. Na filmowej mapie miasta pojawił się z nową, daleko bardziej neutralną i nie budzącą większych emocji nazwą: Centrum Sztuki Filmowej… Jednakże ten nowy termin zapowiadał i obiecywał poszerzony rejestr działań związanych już nie tylko z aktem lektury filmu, ale i z promocją oraz szeroko rozumianym uprawianiem kultury filmowej. Obietnice zostały spełnione, jako że powołany do życia w 2006 roku CSF może imponować rozmachem przedsięwzięć i wielością funkcji. Na szczególną uwagę i uznanie wobec prowadzącej placówkę Instytucji Filmowej „Silesia-Film” zasługuje działalność i rozwój zlokalizowanej w CSF Filmoteki Śląskiej. Powstała w 2000 roku jest jedyną w kraju filmoteką regionalną z imponującymi zbiorami na wszystkich nośnikach (ponad 5000 tytułów na taśmach 35mm i 16 mm). Od 2008 roku filmoteka jest członkiem prestiżowej sieci FIAF (Międzynarodowej Federacji Archiwów Filmowych). W obszernych przestrzeniach CSF znajduje się także Mediateka z wizualnią (cztery stanowiska do oglądania filmów na różnych nośnikach), czytelnia, galeria „Przed Seansem” z regularnie prezentowanymi ekspozycjami o tematyce filmowej lub okołofilmowej, kawiarnia i dwie sale kinowe – duża na 367 miejsc i mała (idealna do organizowania na przykład działań edukacyjnych, wyposażona w 46 foteli). Biorąc pod uwagę, że w Centrum Sztuki Filmowej do roku 2013 z powodzeniem funkcjonował także dział produkcji filmowej, współpracujący z katowickim ośrodkiem Telewizji Polskiej oraz Wydziałem Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego, trzeba przyznać, że na katowickiej Koszutce ukonstytuowało się miejsce szczególne. Jednakże jego nazwa nie weszła w kulturowy krwiobieg miasta. Tęsknota za tą dawną, puszczającą w ruch wspomnienia niczym drogą pamięci taśmę filmową, spowodowała, że w 2010 roku miejsce powróciło do swej pierwotnej nazwy. Kosmos zaistniał na nowo – kultowa już mozaika z panem Twardowskim siedzącym na kogucie i żyrandole pamiętające kino przed modernizacją, znalazły się nagle jakoś bardziej na swoim miejscu. Co więcej – ogłoszono konkurs na nazwy obu sal projekcyjnych. Duch kina science fiction zatriumfował ponownie, bo audytoria obdarzono jakże znaczącymi „imionami” – Nostromo (większa z sal) i Solaris (mniejsza). Na elewacji budynku zalśnił nowy neon, a hol budynku, dzięki aranżacji według projektu świetnej śląskiej pracowni Wzorro Design stał się klimatyczną przestrzenią nawiązującą do estetyki początku lat 60., kiedy to Kosmos objawił się Katowicom…

Czas teraźniejszy Kosmosu to gęsty splot wydarzeń i okoliczności, jakie wynikają bezpośrednio z działań macierzystej wobec kina IF „Silesia-Film”. Ta prestiżowa i znana w kraju instytucja o unikalnej formule, istniejąca od 1945 roku jest środowiskiem, w którym film ulokowany jest od fazy produkcyjnej (dzięki działalności Śląskiego Funduszu Filmowego i Silesia Film Commission) przez dystrybucję, promocję po archiwizację (wspomniana już Filmoteka Śląska). W kinie Kosmos mają więc miejsce uroczyste pokazy premierowe filmów współfinansowanych przez Śląski Fundusz (z tych, które w ostatnich latach były najgłośniejsze, to "Młyn i krzyż"Lecha Majewskiego oraz "Chce się żyć" Macieja Pieprzycy), odbywają się kolaudacje, pokazy prasowe, pokazy etiud w ramach egzaminów studentów Wydziału Radia i Telewizji, z którym Silesia Film od wielu lat współpracuje, tu można również wziąć udział w projekcjach Filmoteki Konesera. Kosmos to także scena wielu imprez festiwalowych – z tych, dla śląskiego środowiska filmowego najważniejszych wymienić trzeba: Węgiel Film Festiwal – międzynarodowy studencki festiwal organizowany przez WRiTV przy współpracy „Silesia-Film”, czy festiwal kina niezależnego Ars Independent. Niewątpliwie sztandarowym wydarzeniem, o europejskim zasięgu i ustalonej już renomie, które elektryzuje śląską pozytywną energią przestrzeń tego kina, jest organizowany od roku 2010 Międzynarodowy Festiwal Producentów Filmowych Regiofun. Na sześć październikowych dni, Kosmos przeobraża się w tętniące życiem filmowym (i towarzyskim) centrum festiwalowe.

Dzięki prawdziwej rewolucji, jakiej doznało życie kulturalne miasta w minionych dwóch latach, kiedy to powstała katowicka Strefa Kultury, kino, które kilka dekad wstecz znajdowało się ciut na uboczu, dalej od centrum niż pozostałe katowickie kina arthausowe – Rialto i Światowid, zyskuje teraz na swojej lokalizacji. Kilkuminutowy spacer dzieli je już nie tylko od architektonicznej ikony miasta, czyli jakże kosmicznego Spodka, ale także od najbardziej prestiżowych w regionie nowych obiektów – nowej siedziby NOSPR, Muzeum Śląskiego i MCK (Międzynarodowego Centrum Kongresowego). Dlatego uczestnicy MFF Regiofun w chwilach wolnych od wydarzeń festiwalowych nad wyraz chętnie przemierzają tę ścieżkę kultury w słoneczne (podczas Regiofunu piękna pogoda jest zazwyczaj gwarantowana) październikowe dni …


Anita Skwara
Magazyn Filmowy 10/2016
  3.02.2017
Kino Narew – cały wiek z filmem
Miejsca: kino Charlie
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2017
Scroll