AKTUALNOŚCI
KOMUNIKATY SFP
POŻEGNANIA
PO GODZINACH
Czerwona teczka. Jak to się wszystko zaczęło?
AKTUALNOŚCI
Czerwona, oprawiona w skórę teczka A4. Na niej wytłoczony skromny napis: „SFP – 1966”. Zawartość bezcenna – oto teczka założycielska Stowarzyszenia Filmowców Polskich, nasz najcenniejszy artefakt. Równo 60 lat temu – na Zjeździe, który odbył się w dniach 29 i 30 maja – powstało nasze Stowarzyszenie.

Trafiła w nasze ręce stosunkowo niedawno. W 2022 roku Agata Joanna Kawalerowicz-Ogrodzińska, opróżniając mieszkanie państwa Kawalerowiczów na Wilanowie, zadzwoniła do Rafała Syski, ówczesnego dyrektora Narodowego Centrum Kultury Filmowej w Łodzi. Profesor Syska, członek Koła Piśmiennictwa SFP, natychmiast zadzwonił do nas i zaproponował wspólne przejrzenie zbiorów. W ten oto sposób na Pańskiej pojawiły się dokumenty, protokoły  i korespondencja pierwszego przewodniczącego SFP. Dzieci Jerzego Kawalerowicza – Piotr i Agata, wraz z rodzinami, wzięli udział w uroczystym zakończeniu Roku Kawalerowicza w grudniu 2022 roku w Kinie Kultura. 


Jerzy Kawalerowicz swoje papiery trzymał w idealnym porządku. Przechowywał notatki, wstępne protokoły, projekty dokumentów. Dzięki nim możemy dzisiaj częściowo odtworzyć atmosferę, która towarzyszyła zjazdowi „konstytucyjnemu” (tak został określony przez założycieli) w dniach 29 i 30 maja 1966 roku. 


Ale przypomnijmy kontekst. Pierwsza wzmianka w prasie o Stowarzyszeniu Filmowców Polskich ukazała się w kwietniu 1966 roku. To wtedy delegacja komitetu organizacyjnego przyszłego SFP – Wanda Jakubowska, Jan Rybkowski i Czesław Petelski – została przyjęta przez przewodniczącego Centralnej Rady Związków Zawodowych, Ignacego Logę-Sowińskiego. Był to pierwszy wyraźny sygnał, że filmowcy chcą stworzyć własną, silną reprezentację. Mało kto dzisiaj pamięta, że nasi założyciele byli członkami Sekcji Filmowej SPATiF-u, Sekcji Pracowników Twórczych i Pomocniczo-Twórczych oraz Związku Zawodowego Pracowników Kultury i Sztuki. Początkowo Stowarzyszenie było więc komórką organizacyjną ZZPKiS. „Postanowiliśmy założyć własne Stowarzyszenie – przy pewnym poparciu władz, które wierzyły, że będą wywierać wpływ na nasze decyzje” – objaśniał po latach genezę Stowarzyszenia Kawalerowicz. – „Naszym głównym celem było zdobycie autorytetu i stworzenie warunków dla rozwoju polskiej sztuki filmowej. Musieliśmy wciąż nawiązywać do spraw przedwojennych. Przed wojną istniała już polska kinematografia, ale nie miała jeszcze większego znaczenia. Pragnęliśmy na miejsce kinematografii producenckiej zbudować kinematografię reżyserską. Ta zmiana zaowocowała rozkwitem polskiego kina. Powstało wiele filmów, które do dziś zajmują zaszczytne miejsce w naszym dziedzictwie narodowym. Uznanie na świecie pozwalało na efektywniejsze pozyskiwanie środków na kolejne produkcje”.


W pierwszym Zjeździe uczestniczyło 170 delegatów reprezentujących około 700-osobowe środowisko filmowe. Na sali obecni byli również przedstawiciele władz partyjnych i państwowych, odpowiedzialni za nadzór nad kulturą i kinematografią. Już podczas tego zjazdu wyznaczono podstawowy kształt nowej organizacji. Powstały sekcje filmu fabularnego, dokumentalnego, animowanego i oświatowego, a rok później dołączyła do nich sekcja piśmiennictwa filmowego. Na czele Stowarzyszenia stanął Jerzy Kawalerowicz w roli przewodniczącego. Funkcje wiceprzewodniczących objęli: Wanda Jakubowska, Jerzy Bossak i Stanisław Różewicz, sekretarzem został Czesław Petelski, skarbnikiem Jerzy Rutowicz, a w skład Prezydium Zarządu Głównego weszli: Jerzy Hoffman (pozdrawiamy!), Tadeusz Konwicki, Jerzy Kotowski i Jerzy Wójcik. Tak zaczęła się historia organizacji, która z czasem miała stać się jednym z najważniejszych głosów polskiego środowiska filmowego.


„Stowarzyszenie (…) jest organizacją społeczną, powołaną dla rozwoju polskiej sztuki i kultury filmowej oraz reprezentowania środowiska filmowców polskich” – czytamy w projekcie pierwszego statutu. Rozwój i reprezentowanie w warunkach PRL-u oznaczały przede wszystkim walkę o prawo do twórczej niezależności i o drogę filmu do widza. Chodziło o przeciwstawianie się cenzurze, ale też o coś znacznie szerszego: budowanie prestiżu zawodu, wspieranie młodych filmowców, wpływ na politykę kulturalną oraz troskę o sprawy zawodowe i bytowe środowiska.


Zapobiegliwy przyszły przewodniczący (z legitymacją 001) na odwrocie karty tytułowej zanotował nazwiska pierwszego Prezydium, stojącego na czele dużego, 27-osobowego Zarządu Głównego. Wśród członków ZG nazwiska m.in. Daniela Szczechury i Witolda Giersza (również Panów pozdrawiamy!). Ale też Aleksandra Forda i Adolfa Forberta. Nagonka antysemicka powoli dojrzewała w strukturach partyjnych, a ojcowie założyciele nie mogli przypuszczać, że dwa lata później będą zmuszani do emigracji i wkrótce wykreśleni z rejestrów SFP… 


Zachował się nawet godzinowy porządek obrad Zjazdu. Początek obrad – 29 maja, 10.00, zakończenie pierwszego dnia – 19.30, przyjęciem Statutu SFP. Drugi dzień obrad zaczynał się także o 10.00 – ciekawe, jak oni wstali na tę godzinę? 


Przewodniczący Kawalerowicz litościwie zaplanował koniec obrad na 16.00. Można się rozejść. SFP zostało powołane. 


Kolejny dokument – „Porządek obrad Zjazdu Konstytucyjnego SFP” – zawiera szczegółowe informacje o przebiegu tych dwóch dni. Przyjrzycie się uważnie notatkom przewodniczącego, zanotowanym czarnym atramentem nad tekstem. SPRF – SPRAiF – SPRF – SPAF – niespodziewanie ZAiKS – SPF i wreszcie – SFP. Kawalerowicz najwyraźniej testował nazwę i skrót Stowarzyszenia. Wraz z ojcami (i matką) założycielami zdecydowali się na krótkie i jednoznaczne SFP: Stowarzyszenie Filmowców Polskich. 


W 2026 roku – w roku 60. urodzin SFP – wracamy do początku naszej organizacji. Co miesiąc, aż do końca roku, będziemy publikować najciekawsze archiwalia i pamiątki Stowarzyszenia. Wszystkiego najlepszego dla nas wszystkich, dla Członków i Członkiń Stowarzyszenia Filmowców Polskich!


AW
Magazyn Filmowy SFP
  2 czerwiec 2026 16:07
Ostatnia aktualizacja:  2 czerwiec 2026 21:17
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2026
Scroll