Scenarzyści
Porady prawne
Proszę przesyłać swoje pytania dotyczące spraw prawnych wraz z opisanym problemem na adres koloscenarzystow@sfp.org.pl. W tytule maila proszę wpisać:  PORADY PRAWNE.

Odpowiedzi prawnika - specjalisty od prawa autorskiego - wraz ze skrótowo opisanym przypadkiem problemu, zamieszczać będziemy w tym miejscu na stronie. Zapewniamy anonimowość.



fot. SFP

ADAPTACJA LITERATURY - Jak pod względem prawnym wygląda pisanie scenariusza na podstawie książki.

 
1. Jakie należy dopełnić formalności, żeby pisać scenariusz adaptowany z literatury?
- Czy trzeba mieć zgodę autora książki?
- Czy autorowi trzeba zapłacić?
- Czy autor musi zaakceptować powstały scenariusz?
- Czy wszystkie te kwestie należy zawrzeć w indywidualnej umowie z autorem?
 
Napisanie scenariusza adaptowanego nie wymaga w zasadzie zachowania żadnych szczególnych formalności. Samo dokonanie opracowania (napisanie scenariusza adaptowanego) nie wymaga bowiem zezwolenia autora utworu pierwotnego (np.: literackiego). Trzeba jedynie pamiętać, by na egzemplarzach opracowania wymieniony był twórca i tytuł utworu pierwotnego (art. 2 ust. 5 prawa autorskiego). "Formalności" pojawią się dopiero, kiedy autor scenariusza adaptowanego będzie chciał go wykorzystać. Stosownie do treści art. 2 ust. 2 prawa autorskiego, rozporządzanie i korzystanie z adaptacji wymaga zezwolenia autora utworu pierwotnego. Wyjątek od tej zasady stanowi jedynie sytuacja, w której autorskie prawa majątkowe do utworu pierwotnego wygasły (co do zasady, wygaśnięcie autorskich praw majątkowych do utworu pierwotnego następuje po upływie 70 lat od dnia śmierci twórcy - art. 36 prawa autorskiego). Po wygaśnięciu tych praw, można korzystać i rozporządzać adaptacją bez zezwolenia.
 
Do postanowień koniecznych umowy z autorem utworu pierwotnego należy jego zgoda na rozpowszechnianie i korzystanie z adaptacji. Pozostałe postanowienia (w tym w zakresie wynagrodzenia) nie są obowiązkowe. Wynagrodzenie za udzielenie zezwolenia jest prawem twórcy. Może on z niego skorzystać, lub nie. Jeżeli zezwoli na adaptację bez wynagrodzenia, wówczas dla uniknięcia wątpliwości w przyszłości, dobrze jest jednak zapisać to w umowie.
 
Umowa w przedmiocie korzystania i rozporządzania adaptacją może być zawarta zarówno przed przystąpieniem do adaptacji, jak i po jej dokonaniu. Jeżeli zgoda została wyrażona przed przystąpieniem do adaptacji, wówczas po jej dokonaniu, autor utworu pierwotnego nie może cofnąć tej zgody tylko dlatego, że nie podoba mu się opracowanie (chyba, że w umowie przewidziano taką możliwość). Może on cofnąć zezwolenie tylko wtedy, jeżeli w ciągu pięciu lat od jego udzielenia opracowanie nie zostało rozpowszechnione. Co więcej, wypłacone twórcy wynagrodzenie nie podlega wówczas zwrotowi (art. 2 ust. 3 prawa autorskiego). Jeżeli natomiast zgoda ma zostać udzielona po dokonaniu adaptacji, wówczas oczywiście autor utworu może się nie zgodzić na jej rozpowszechnianie i korzystanie, bez podawania powodu (w rzeczywistości powodem może być właśnie to, że nie podoba mu się adaptacja).
  
2. Czym różni się umowa nabycia praw od opcji?
 
Umowa nabycia praw jest umową przenoszącą te prawa, zwykle w momencie jej podpisania i zapłaty wynagrodzenia. Nabycie praw ma tu charakter stanowczy (ostateczny).
 
W przypadku tzw. "umowy opcji", trzeba zwrócić uwagę, że nie jest to umowa w przepisach prawa uregulowana. Wobec tego, jej treść może przybierać różne brzmienie. Najczęściej mamy do czynienia z uzależnieniem przejścia praw od wystąpienia lub nie wystąpienia pewnych okoliczności (warunków), lub wręcz od woli nabywcy (złożenia stosownego oświadczenia w określonym terminie). Zawarcie umowy opcji daje czas potencjalnemu nabywcy, na podjęcie decyzji, czy chce nabyć te prawa ostatecznie czy też nie. W tym czasie zbywca zobowiązuje się nie podejmować żadnych czynności, które mogłyby uniemożliwić ostateczne przejście praw. Często (choć nie zawsze) w zamian za czas oczekiwania i "zamrożenia" praw zbywcy do rozporządzania, dostaje on stosowne wynagrodzenie. Jeżeli dojdzie do stanowczego przeniesienia praw, wówczas dodatkowo otrzyma wynagrodzenia z tytułu przeniesienia praw. Jeżeli opcja nie dojdzie do skutku, zachowa on tylko wynagrodzenie z tytułu opcji, ale jednocześnie pozostaną przy nim prawa autorskie (które może przenieść na kogo innego).
 
Umowa opcji może być zatem korzystna dla zbywcy (jeśli wynagrodzenie za czas oczekiwania na decyzję nabywcy jest wystarczająco wysokie, aby zrekompensować ewentualne niepowodzenie sprzedaży praw i stratę czasu. Umowa opcji chroni jednak przede wszystkim nabywcę. Opcja jest przydatna szczególnie w sytuacji, gdy nie jest pewne, czy przedsięwzięcie (np.: produkcja filmowa) ostatecznie dojdzie do skutku. W razie niepowodzenia, z jednej strony nabywca ponosi mniejsze straty finansowe niż przy zawarciu stanowczej umowy przenoszącej własność praw (tu wynagrodzenie jest zwykle dużo wyższe niż za samo prawo opcji). Z drugiej strony producent ma również pewność, że kiedy ustali już wszystkie warunki produkcji, poszczególne jej ogniwa (twórcy) nie wycofają się z wyrażonego wcześniej zamiaru przeniesienia praw (na tę okoliczność w umowach opcji przewiduje się zwykle także wysokie kary umowne).
 
3. Do kogo należy się zwrócić z pytaniem o dostępność praw: do autora czy do wydawnictwa?
 
Co do zasady, z pytaniem "o dostępność praw" należy zwrócić się do twórcy (autora). On ma największą wiedzę na ten temat. Może się okazać, że twórca zbył te prawa i trzeba będzie je nabyć od innego podmiotu.
 
Może się także okazać, że twórca utworu pierwotnego jest anonimowy. Dopóki twórca nie ujawnił swojego autorstwa, w wykonywaniu prawa autorskiego zastępuje go producent lub wydawca, a w razie ich braku - właściwa organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Zatem w sytuacji, gdy autor nie jest znany należy zwrócić się  do w/w podmiotów.
 
4. Co w przypadku jeśli autor nie żyje? Jak ustalić kto jest spadkobiercą? Co w przypadku jeśli spadkobierców nie sposób ustalić?
 
Stosownie do treści art. 41 ust. 1 pkt 1 prawa autorskiego, w przypadku śmierci autora utworu pierwotnego, jego autorskie prawa majątkowe (w tym prawo do wyrażenia zgody na rozporządzanie adaptacją) przechodzą na spadkobierców. Ustalenie spadkobierców to czynności natury faktycznej. Poszukiwania można zacząć od organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, do której zapewne zwrócili się spadkobiercy o wypłatę stosownych tantiem. Przy zawarciu umowy ze spadkobiercą należy zwrócić uwagę, żeby spadkobierca legitymował się postanowieniem sądu o stwierdzeniu nabycia spadku po twórcy. Tylko osoba wskazana w takim postanowieniu jest spadkobiercą i może skutecznie przenieść przysługujące jej prawa.
 
Jeżeli nie można ustalić spadkobierców, nie ma możliwości nabycia praw od innego podmiotu (chyba, że nabył te prawa od spadkobierców i ma stosowną dokumentację). Można jedynie poczekać, aż prawa twórcy utworu pierwotnego  wygasną. Jak już powyżej wskazano, co do zasady, nastąpi to po upływie 70 lat od dnia śmierci twórcy. Po upływie tego terminu, można będzie rozporządzać adaptacją bez zezwolenia.
 
 5. Czy należy podpisywać umowę z autorem książki jeśli scenariusz jest "na motywach" jakiegoś pierwowzoru literackiego? Kiedy kończy się "adaptacja" a zaczyna się "na motywach"?
 
Nie ma takiego obowiązku. Tzw. utwory inspirowane powstają w ramach swobodnego użytkowania cudzych dzieł. Utwory inspirowane, nie będąc opracowaniami, nie muszą być poddane rygorom wykonywania praw określonym w art. 2 ust. 2 i 5 prawa autorskiego (nie wymagają zezwolenia twórcy pierwowzoru literackiego ani wskazywania imienia i nazwiska, a także tytułu na egzemplarzach utworu inspirowanego). Trzeba jednak mieć na uwadze, że granica między adaptacją, a utworem inspirowanym jest nieostra. Należy posłużyć się tu wykładnią stosowaną przez Sąd Najwyższy (SN).
 
Punktem wyjścia oceny, czy mamy do czynienia z dziełem inspirowanym czy opracowaniem, jest określenie, w jakich elementach dzieła pierwotnego przejawia się najsilniej indywidualność jego twórcy. Fundamentalnym elementom dzieła inspirującego, które stanowią o jego oryginalności, muszą odpowiadać w dziele inspirowanym nowe elementy, stanowiące wynik twórczości autora dzieła inspirowanego. Stąd zgodzić się należy z tezą SN, w której stwierdził on, że wykorzystanie cudzego pomysłu, a nawet imion z cudzego utworu, przy oryginalnej treści nowego dzieła, nie stanowi jeszcze opracowania cudzego utworu, ale własny oryginalny utwór (nie publ. orz. SN z 16 lutego 1962 r., II CR 528/71). W wyroku z 23 czerwca 1972 r. (I CR 104/72) SN zajął stanowisko, że za kryterium rozgraniczające dzieło inspirowane od dzieła zależnego (adaptacji) należy uznać takie twórcze przetworzenie elementów dzieła inspirującego, że o charakterze dzieła inspirowanego decydują już jego własne, indywidualne elementy (a nie elementy przejęte). W orzeczeniu z 10 maja 1963 r., SN stwierdził, że jeżeli twórczość została tylko podbudowana przez cudze dzieło, lecz autor nie przejmuje do swego utworu ani treści, ani formy cudzego dzieła, to ma się wtedy do czynienia z twórczością samodzielną.
 
Twórca utworu inspirowanego musi liczyć się także z ochroną dóbr osobistych twórcy dzieła inspirującego. Szczególnie, gdy dzieło to jest wyraźnie w utworze inspirowanym rozpoznawalne lub w tytule autor odwołuje się do dzieła inspirującego i jego twórcy. W stosunku do utworów inspirowanych nie powstaje obowiązek dochowania wierności dziełu inspirującemu (pierwotnemu), ale jeżeli twórca inspirowany czerpie główne wątki i postaci z utworu wcześniejszego, nadając im zupełnie inną wymowę ideologiczną i artystyczną, to wyraźne wskazanie na utwór inspirujący może naruszyć dobra osobiste jego twórcy. Jeżeli dzieło inspirowane prezentuje zupełnie inne idee filozoficzne lub artystyczne niż te, które dominowały w utworze pierwotnym, twórca powinien zrezygnować z nadawania swojemu dziełu tytułu pierwowzoru lub powinien tak je oznaczyć, aby odbiorcy wiedzieli, że ma zamiar przedstawić własne spojrzenie na problematykę zawartą w utworze inspirującym.
 
6. Czy jeśli pracuje się nad scenariuszem i nie wiadomo jeszcze czy dojdzie do realizacji filmu, należy podpisywać umowę i kupić prawa? Czy wystarczy oświadczenie ze zgodą na prace literackie? Czyli czy można / należy podpisywać dwie umowy: na pisanie i na realizację?
 
Jak już była o tym mowa powyżej, napisanie scenariusza filmowego (wszelkie prace adaptacyjne nad utworem literackim) nie wymaga zgody autora utworu pierwotnego. Jednak sfilmowanie dzieła literackiego już tak (choćby nigdy nie doszło do jego rozpowszechniania). Utwór filmowy nie może bowiem powstać bez utrwalenia na taśmie, a sporządzanie egzemplarzy adaptacji (zwielokrotniania) jest wyłącznym prawem pierwotnego twórcy.  Zatem przystępując do adaptacji utworu literackiego, bez zgody autora pierwotnego, nie można przejść nawet do prób sfilmowania scenariusza adaptowanego. Podobnie należałoby potraktować sytuację sporządzenia choćby tylko dwóch egzemplarzy scenariusza adaptowanego na potrzeby sztuki teatralnej i oddania ich celem prowadzenia prób w teatrze. Takie wykorzystanie opracowania przekracza dozwolony użytek prywatny i rodzi roszczenia z tytułu naruszenia praw do oryginału, chociaż publiczne udostępnienie dzieła jeszcze nie nastąpiło.
 
Jeżeli na etapie prac nad scenariuszem lub jeszcze przed ich rozpoczęciem, nie wiadomo czy dojdzie do jego sfilmowania, decyzja o zawarciu umowy z autorem na wykorzystanie i rozporządzanie adaptacją powinna uwzględniać fakt, że autor utworu pierwotnego nie ma obowiązku wyrażenia zgody na rozpowszechnianie i korzystanie z adaptacji. Zatem przystąpienie do prac bez zgody (umowy) na korzystanie z adaptacji wiąże się z ryzykiem, że po dokonaniu adaptacji, jej autor nie będzie mógł z niej korzystać.  Jak się wydaje lepiej jest wynegocjować warunki takiej umowy przed przystąpieniem do opracowania utworu literackiego. Dobrym rozwiązaniem jest tu zawarcie umowy opcji, o której była mowa powyżej.
 
 7. Czy umowę o nabycie praw może podpisać autor jako osoba fizyczna czy musi podpisywać firma producencka?
 
Umowę o nabycie prawa do rozporządzania adaptacją powinna z jednej strony zawrzeć osoba, której przysługuje to prawo (co do zasady twórca utworu pierwotnego), a z drugiej strony osoba, która ma dokonać adaptacji (lub już jej dokonała). Możliwe jest także zawarcie umowy o prawo do adaptacji przez producenta, który następnie zamówi dokonanie adaptacji przez twórcę.
 
8. Czy autorowi pierwowzoru literackiego należą się tantiemy ze scenariusza jeśli nie jest ani autorem, ani współautorem scenariusza ?
 
Co do zasady - nie. Stosownie do treści art. 2 ust. 1 prawa autorskiego, adaptacja jest odrębnym przedmiotem prawa autorskiego, a wszelkie prawa majątkowe i osobiste przysługują jej twórcom (o ile nimi nie rozporządzili).
 
 
PYTANIE
Czy można bez zakupu praw (uzyskania odpowiedniej licencji) umieścić w scenariuszu filmowym, który jest samodzielną, oryginalną, fikcyjną całością następujące:
- *urywki zdarzeń np. anegdotę, powiedzenie, krótkie zdarzenie*, pojawiające się w czyich wspomnieniach, autobiografii lub biografii (nie wygasły autorskie prawa majątkowe) itd. - wierne lub zniekształcone,
Przykład:
Film jest fikcją opowiadającą o życiu głównego bohatera X. Pojawiają się tam postacie drugoplanowe, które mają cechy autentycznie żyjących postaci (posiadających biografie, autobiografie). W tym biografiach przytoczone jest np. jakieś zdarzenie: dowcip, anegdota, zabawna sytuacja. Czy można to przytoczyć a) wiernie b) częściowo wiernie - a częściowo fikcyjnie, przerobić, zniekształcić, coś dopisać..itd.
Jeśli tak: w jakim zakresie? Jakieś orzeczenia?
Jeśli nie: a jeśli anegdota jest "powszechnie" znana?, a jeśli dokonuję jej znaczącej, twórczej przeróbki? Orzeczenia?Jak ma się to tego poza polskim prawo USA?

ODPOWIEDŹ:

W pierwszej kolejności należy sobie zadać pytanie, czy te "urywki zdarzeń" są częściami przedmiotu Prawa autorskiego (dalej: Pr.aut.), a więc "utworu".
Zgodnie z art. 1 ust. 1 Pr.aut. "utwór" to każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze. Warto zaznaczyć, że utworem - w rozumieniu Prawa autorskiego nie są np. odkrycia, idee, procedury (art.1 ust. 21 Pr.aut.).
Z przywołanego powyżej stanu faktycznego wynika, że "urywki zdarzeń" pojawiały się w biografiach czy autobiografiach - zakładam, że były to dzieła literackie (nie chodzi o czyjś życiorys, lecz o jego ujęcie w konkretną formę).

Jeśli tak, to przywołując w filmie "urywki zdarzeń" mamy do czynienia z korzystaniem z fragmentów "utworów" jakimi są biografie. Wielkość fragmentu ani jego powszechna znajomość nie ma znaczenia - w każdym przypadku konieczne będzie uzyskanie zezwolenia (licencji) autora na korzystanie z jego dzieła.
Podobnie, w przypadku korzystania z dzieła w formie "zniekształconej" - potrzebna będzie zgoda autora na dokonanie opracowania jego utworu (prawo zależne). Jeśli jednak takie "zniekształcone" nowe dzieło nosi w sobie tak wiele osobistego, autorskiego wkładu "nowego autora", że można mówić jedynie o inspiracji czyimś dziełem - zgoda nie będzie wymagana.

Dodatkowo, w przypadku użycia w tworzonym filmie sylwetek postaci żyjących (fragmentów biografii, charakterystycznych cech zewnętrznych bądź charakterologicznych, specyficznego głosu, sposobu mówienia, gestów) w taki sposób i w takim natężeniu, że pozwala to na zidentyfikowanie przez osoby trzecie pierwowzoru postaci, należy się liczyć z możliwością naruszenia praw do wizerunku takiej żyjącej postaci (art. 81 Pr.aut.). Aby tego uniknąć należy zadbać o zgodę osoby, której wizerunek ma być rozpowszechniany.

sporządziła - Ewa Lewszuk, radca prawny
Ewa Lewszuk - Kancelaria Radcy Prawnego
ul. Rumiana 84 lok. 1, 02-956 Warszawa
(022) 858-28-17/18, www.kancela.pl

PYTANIE
Czy w scenariuszu (a bardziej: w gotowym filmie) można wykorzystać bez zgody, licencji:
- *obraz* czyjegoś autorstwa (twórca nie żyje, nie wygasły autorskie prawa
majątkowe), także z poddaniem go deformacjom (w tym sensie, że dany
obraz - np. wisi na ścianie i kamera zatrzymuje się na nim jako istotnym
elemencie sceny, a nie tylko tle)
Przykład: Dajmy na to obraz Miro - przy czym w filmie pojawiła by się deformacja (figury na obrazie ożywają) tego obrazu. Jest to dla mnie wątpliwe - bo trwają prawa majątkowe i osobiste (spadkobierców). A m.in. zakazana jest deformacja dzieła (wynika z praw osobistych - integralność utworu itd.).

ODPOWIEDŹ:
Rzeczywiście, obraz jako "utwór" korzysta z ochrony prawnoautorskiej. Skoro nie będzie elementem większej całości, ale istotnym motywem filmu - konieczne będzie zagwarantowanie sobie u autora prawa do korzystania z tego dzieła. Takie same zasady będą miały zastosowanie do dokonania opracowania dzieła plastycznego oraz jego rozposzechniania w ramach filmu.

Samodzielna (bez zgody autora) modyfikacja dzieła może się spotkać z zarzutem naruszenia integralności dzieła pierwotnego (naruszenie prawa autorskiego o charakterze osobistym) i koniecznością zapłaty twórcy odszkodowania z tego tytułu.

W pewnych, uzasadnionych przypadkach dopuszczalne jest zamieszczanie fragmentów lub nawet całych utworów w treści większych utworów (np. filmów). M.in. taki dozwolony użytek utworów chronionych, na podstawie art. 29 ust. 1 Pr.aut., przysługuje w zakresie "uzasadnionym prawami gatunku twórczości" (tzw. "prawo cytatu"). W takim przypadku zgoda autora nie jest wymagana.
W doktrynie podkreśla się zwłaszcza znaczenie prawa cytatu dla twórczości parodystycznej, kabaretowej, opartej na pastiszu oraz w karykaturze politycznej.

sporządziła - Ewa Lewszuk, radca prawny
Ewa Lewszuk - Kancelaria Radcy Prawnego
ul. Rumiana 84 lok. 1, 02-956 Warszawa
(022) 858-28-17/18, www.kancela.pl
  15 czerwca 2012 13:42
Scroll