English English
Polski Polski
Kontakt
Kontakt do biura SFP
Wnioski
Wzór i tryb składania wniosku o dofinansowanie w SFP
CZŁONKOSTWO
Jak zapisać się do SFP
Magazyn SFP
Zobacz archiwalne numery

Certyfikat ISO 9001:2008
dla Biura SFP
Certyfikat ISO 9001:2008<br />dla Biura SFP
Certyfikat ISO 9001:2008<br />dla Biura SFP
Stowarzyszenie Filmowców PolskichZwiązek Autorów i Producentów AudiowizualnychBaza Produkcji Filmowej

http://www.sfp.org.pl/

Festiwal Polskich Filmów w Los Angeles zakończony

06.05  '10

2 maja w Los Angeles zakończył się 11. Polish Film Festival. Zaprezentowano ponad 20 filmów fabularnych, a także filmy dokumentalne, niezależne, animowane oraz etiudy studenckie. Konkurs główny wygrał film Jacka Brocucha "Wszystko, co kocham". Jednym z amerykańskich gości był Ed Harris.

"Otwierając festiwal byliśmy przekonani, że w skutek wybuchu wulkanu na Islandii, nie dotrą do nas goście z Polski - wyjaśnia Vladek Juszkiewicz, dyr. festiwalu - jednak mimo dużych trudności dotarło do Los Angeles około 25 osób". Na pokazach i spotkaniach z publicznością pojawili się m.in. Alicja Bachleda-Curuś, Borys Szyc, Mateusz Damięcki, Lesław Żurek i Eryk Lubos.

Festiwal otworzyła amerykańsko-polska produkcja "Dzieci Ireny Sendlerowej". Specjalne statuetki Pola Negri otrzymali Anna Paquin za rolę główną w filmie o Irenie Sendlerowej, Hugh Grant za rolę w filmie "Improwizacja" Jamesa Lapine oraz Ed Harris za współpracę z Agnieszką Holland. Ed Harris odebrał nagrodę osobiście podczas gali otwarcia w Egyptian Theater w Hollywood.

Ed Harris ze statuetką Pola Negri
Ed Harris ze statuetką Pola Negri

Gośćmi amerykańskimi byli m.in.: aktorzy Matt Craven, Billy Dee Williams, Olivier Gruner, Max Ryan, James Neal i Lisa Lemondola, kompozytorzy: Abel Korzeniowski, Shane Harvey i Jan A. P. Kaczmarek, scenograf Waldemar Kalinowski i operatorzy filmowi: Jacek Laskus i Bill Butler (autor zdjęć m.in. do "Limousine", "Szczęk", serii "Rocky", "Lotu nad kukułczym gniazdem" i "Greas").

Z największym zainteresowaniem publiczności spotkały się filmy: "Katyń" Andrzeja Wajdy - którego pokaz zorganizowano specjalnie w związku z tragedią w Smoleńsku, a także "Moja krew" Marcina Wrony, "Mała Moskwa" Waldemara Krzystka, "Zero" w reż. Pawła Borowskiego i nagrodzony przez amerykańskie jury film Jacka Borcucha "Wszystko, co kocham".

"W związku z rokiem chopinowskim pokazaliśmy aż trzy filmy fabularne poświęcone kompozytorowi - mówi Łukasz Będkowski, współorganizator festiwali - najnowszy "Chopin. Pragnienie miłości", na którego pokazie byli obecni twórcy Jadwiga Barańska i Jerzy Antczak oraz "Improwizację" w reż. Jamesa Lapine'a i jeden z najstarszych "Pamiętna pieśń" Charlesa Vidora zrealizowany w USA w 1945 r." - dodaje Będkowski.

Festiwal i jego dyrektor Vladek Juszkiewicz został doceniony nagrodą Golden Halo przyznawaną przez Southern California Motion Picture Council. Stowarzyszenie istniejące od 1936 r., przyznaje nagrody za najlepsze: filmy, programy telewizyjne, sztuki teatralne i działalność artystyczną. Laureatami w latach ubiegłych byli m.in.: aktorzy Liza Minnelli, Lana Turner, Natalie Wood, Robert Mitchum i James Steward, a także muzyk Stevie Wonder.

Na Festiwalu Polskich Filmów pokazano kilka tytułów, które nie trafiły jeszcze do rodzimej dystrybucji m.in. "After.life" Agnieszki Wójtowicz-Vosloo z Liam Neesonem i Christiną Ricci w rolach głównych, "Limousine" z Agnieszką Grochowską i Christopherem Lambertem w obsadzie oraz "Deeper and deeper" Mariusza Kotowskiego.

Już po raz piąty na festiwal zostali zaproszeni studenci szkół operatorskich z Katowic i Łodzi. Nagrodę za najlepszą etiudę studencką odebrał Piotr Uznański z Wydziału Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego. Jego film "Spowiedź" zyskał uznanie w centrali firmy Kodak, gdzie studenci spotkali się z członkami Amerykańskiego Stowarzyszenia Operatorów Filmowych.

Pokazy festiwalowe odbywały się w tym roku w czterech kinach: Laemmle's Sunset 5, Egyptian Theatre, na Uniwersytecie Kalifornijskim (UCLA) i Regency South Coast Village Theatre Santa Ana.

Zainteresowanie polskim festiwalem stopniowo wzrasta. Jest widoczny na ulicach i miejscowych mediach, mimo, że Los Angeles to jedno z najtrudniejszych miejsc do realizacji tego typu przedsięwzięcia. Jednocześnie z polskim odbywają się festiwale m.in.: francuski, azjatycki, brazylijski i żydowski. "Konkurencja jest duża - zaznacza Juszkiewicz - ale udało nam się przez te lata wyrobić swoją publiczność. Na nasze filmy przychodzi oczywiście Polonia, ale także z roku na rok coraz więcej Amerykanów zainteresowanych kinem europejskim. Myślę, że dużym polskim atutem są filmy dokumentalne, które dotykają bardzo różnorodnej tematyki, niekiedy zupełnie nie związanej z Polską jak np. "Królik poi berlińsku" Bartka Konopki czy nagrodzony "Yodok stories" Andrzeja Fidyka, który opowiada o północnokoreańskich uciekinierach z obozów koncentracyjnych."

Od przyszłego roku Polish Film Festival Los Angeles będzie się odbywać jesienią. Ma to związek z przesunięciem terminu Festiwalu Polskich Filmów w Gdyni, który od tego roku odbywa się w maju.