English English
Polski Polski
Kontakt
Kontakt do biura SFP
Wnioski
Wzór i tryb składania wniosku o dofinansowanie w SFP
CZŁONKOSTWO
Jak zapisać się do SFP
Magazyn SFP
Zobacz archiwalne numery
SFP ma ISO!
SFP ma ISO!
Stowarzyszenie Filmowców PolskichZwiązek Autorów i Producentów AudiowizualnychBaza Produkcji Filmowej

http://www.sfp.org.pl/

W kierunku Karty Warszawskiej: film dla dzieci – w Polsce, we Włoszech, na świecie

09.03  '10

Zakończył się tydzień Polsko-Włoskich Spotkań Filmowych. Obok projekcji dla młodych widzów, degustacji znakomitych dań z regionu Kampania, odbył się też cykl spotkań z polskimi i włoskimi filmowcami. Tematem był zawsze film dla dzieci. Dlaczego jest go tak mało, jak ma tak dużo odbiorców? Przedstawiamy podsumowanie dwóch najważniejszych paneli dyskusyjnych.

Dlaczego Warszawa?
5 marca w warszawskiej siedzibie Stowarzyszenia Filmowców Polskich przedstawiciele SFP, PISF oraz Międzynarodowego Festiwalu Filmów Dla Dzieci i Młodzieży w Giffoni zorganizowali panel pod hasłem: "Ocena sytuacji filmu dla dzieci i młodzieży w Polsce i we Włoszech. Koprodukcje, projekty, perspektywy". Gospodarzami spotkania byli Claudio Gubitosi - założyciel i Dyrektor Generalny Giffoni Film Festival oraz Andrzej Jasiewicz - Przewodniczący Koła Realizatorów Filmów dla Dzieci i Młodzieży Stowarzyszenia Filmowców Polskich. W spotkaniu wziął udział także Antonio Morabito z Ministerstwa Spraw Zagranicznych Włoch.

Nieprzypadkowo spotkanie to odbywa się w Warszawie, wyjaśnił Claudio Gubitosi. Od wielu lat SFP związane jest z Festiwalem w Giffoni, m.in. wysyłając tam młodych jurorów. Na włoskim festiwalu swoje filmy prezentowali nie tylko młodzi twórcy, ale także uznani mistrzowie: Krzysztof Kieślowski, Krzysztof Zanussi, Andrzej Wajda. Claudio Gubitosi podkreślił, iż przyjeżdżając do Polski strona włoska dokonała ważnego wyboru. Ze względu na bogatą historię zarówno kraju jak i filmu oraz lekkość i energię w kreowaniu przyszłości wybrano Polskę i Warszawę na spotkanie połączone z obchodami 40-lecia Festiwalu. "Spotkanie to jest spotkaniem historycznym. Przez kolejne 40 lat istnienia Festiwal w Giffoni dokona wielu zmian, otworzy się nowa era. Moim celem jest przekraczanie granic, pokonywanie barier, dążę do stworzenia Karty Warszawskiej" - mówił Gubitosi. Według wstępnych deklaracji te dwa kraje, reprezentujące dwie odrębne kinematografie będą ze sobą ściśle współpracować, aby wzbogacić ofertę kinową dla młodego widza.

Między nami filmowcami
Czy możemy arogancko twierdzić, że dzieci przyjdą do kina obejrzeć to, co robimy? - padały pytania. Część prezentowanych na włoskim festiwalu filmów w ogóle nie trafia do kinowej dystrybucji. W 2011 roku odbędzie się I Europejskie Forum dotyczące filmu dla młodego widza. Powinien zostać na nie przygotowany pakiet założeń, w którym znajdą się odpowiedzi na takie pytania jak m.in.: jakie filmy powinny być tworzone i kierowane do produkcji?

Trzeba ożywić współpracę produkcyjną między naszymi działami. Źródła funduszy należy szukać w strukturach europejskich, oba państwa wpłacają obecnie więcej, niż wykorzystują z Funduszu Eurimages. Trzeba sprawdzić wszystkie możliwe dofinansowania, stworzyć katalog wspólnych projektów polsko-włoskich, zwrócić się do instytucji państwowych dysponującymi funduszami na ten cel z propozycją ich lepszego wykorzystania. Tak właśnie zrobiły np. kraje skandynawskie, czy Festiwal w Giffoni, który korzysta ze wsparcia Ministerstwa Spraw Zagranicznych Włoch, ambasad oraz instytutów Kultury, a władze regionu Kampania dofinansują kwotą 20 mln euro rozbudowę centrum festiwalowego w Giffoni. Warto zaangażować w projekty nowych, młodych twórców.

Jerzy Armata w swoim wystąpieniu zwrócił uwagę, iż bardzo dobrze przez młodych widzów przyjmowane są polskie animowane filmy autorskie, tak różne od stylistyki wideoklipów, w której wychowują się obecnie dzieci oglądając telewizję. Telewizji niewątpliwie łatwiej jest kupić zagraniczny film dla dzieci w gotowym pakiecie z innymi produkcjami. A przecież film autorski, nierzadko prawie bez dialogów, oddziałuje na wyobraźnię dzieci przez plastykę przekazu.

Armata przypomniał, iż w TOP20 polskiego box office do 1989 roku znajdowało się aż 5 filmów dla dzieci i młodzieży, np. "Akademia Pana Kleksa", "W pustyni i w puszczy", czy "Awantura o Basię". Żaden późniejszych filmów nie powtórzył takiego sukcesu frekwencyjnego. Nastąpiło natomiast w Polsce pewne ożywienie dystrybucyjne, kina coraz chętniej organizują poranki dla dzieci. Także coraz więcej festiwali otwiera się na młodą widownię, żeby przywołać choćby "Gdynię Dzieciom" towarzyszącą FPFF w Gdyni, "Festiwal dzieciom" w Krakowie, festiwal w Tarnowie, czy "Animator" w Poznaniu. Sale na tych projekcjach są pełne, zapotrzebowanie na taki repertuar jest. Z drugiej strony festiwal Ale KINO! w Poznaniu, stworzony jako festiwal filmów polskich, całkowicie zrezygnował z sekcji polskiej na rzecz konkursu międzynarodowego. Może opcja koprodukcji spowoduje powstanie nowych filmów dla dzieci i młodzieży? Przedstawiciel PISF - Robert Baliński podkreślał możliwość skorzystania z dofinansowania na produkcję filmów dla dzieci i młodzieży oferowanego przez Instytut. W tym roku został na ten cel przygotowany przez PISF oddzielny program operacyjny z pulą 13 mln złotych.

Agnieszka Mazińska podsumowała doświadczenia programu Polskie Kino Młodego Widza: program dotarł już na wszystkie kontynenty, z roku na rok przybywa programowi wydarzeń i widzów. W 2009 roku odbyło się 141 projekcji i 25 większych wydarzeń. Od 6 lat SFP koordynuje współpracę Polski z Festiwalem w Giffoni zapraszając na Festiwal polskich dziecięcych jurorów i umożliwiając im przeżycie doświadczenia życia.

Manlio Castagna - koordynatorowi projektów międzynarodowych Festiwalu w Giffoni przedstawił sytuację filmu dla dzieci i młodzieży we Włoszech. Zwrócił uwagę na fakt, iż we Włoszech nie istnieje kultura i tradycja filmu dla młodych odbiorców. Dzieci zapatrzone w kształtującą ich gust telewizję, oglądają głównie filmy japońskie i amerykańskie. Co roku organizatorzy starają się zaprosić na Festiwal chociaż jeden włoski film, jednak włoskie produkcje patrzą na świat dziecka raczej oczami wielkich reżyserów, którzy proponują kino artystyczne lub autorską ekspresję, a nie film skierowany do tego typu odbiorcy. "Powstają nowe media, jesteśmy zmuszeni do poznania i stosowania nowych technik, musimy wniknąć trochę w świat Avatara, ale szukajmy czegoś co trafi do serc młodych widzów. W Giffoni nie wygrywają filmy typowe, a raczej te opowiadające o emocjach, czy rodzinie" - mówił Castagna. "Zmienia się także percepcja dzieci, otworzył się rynek nowych mediów, niezbędna jest edukacja medialna nauczycieli" - zauważył Andrzej Wojnach.

Wiceprezes Stowarzyszenia Filmowców - Janusz Chodnikiewicz wskazał na problem możliwości dotarcia do widza: konieczność przełamania monopolu filmów amerykańskich, czy japońskich animacji. "Powszechnym zjawiskiem jest, iż film po ok. 5 tygodniach schodzi z repertuaru kinowego, a przecież filmy dla dzieci i młodzieży nie tracą przez ten okres na aktualności". Produkcja blokowana jest również przez fakt, iż producenci nie mają szansy na zwrot z rynku lokalnego. Stanisław Jędryka wskazał dwa główne jego zdaniem powody, dla których tak mało młodych twórców angażuje się w filmy dla młodego widza. Są to: natychmiastowa kwalifikacja reżysera debiutującego filmem dla młodego widza tylko w tej kategorii filmów oraz chęć wypracowania maksymalnych zysków z projektu. "Stale słyszymy o braku funduszy i dofinansowań, pieniędzy nie jest znowu tak mało, ale nawet zwiększenie funduszy nie będzie gwarancją dobrej jakości filmów" - zwrócił uwagę Witold Giersz. Aby jednak film był dobry, nie wystarczy tylko ukończenie szkoły filmowej, należy obserwować emocje widzów, reakcje dzieci na projekcjach, w ten sposób będziemy mogli odkryć, co widzom się podoba i jaki sposób przekazu jest dla nich najlepszy i najważniejszy. Zbigniew Żmudzki - dyrektor łódzkiego Semafora wskazał na brak filmów dla najmłodszego widza, oraz fakt, iż wiele łatwiej otrzymać dofinansowanie na film autorski dla dorosłych, niż najmłodszych.

W kierunku Karty Warszawskiej
Pracowity polsko-włosko-filmowy tydzień zakończył się w niedzielę, 7 marca, w hotelu Marriott spotkaniem finałowym. "Nasz tydzień spotkań dzisiaj się kończy, ale dzisiaj także otwierają się nowe perspektywy"- powiedział Claudio Gubitosi, który chce skoncentrować się na współdziałaniu z Polską przy tworzeniu Karty Warszawskiej. Karta określać ma nie tylko prawa i obowiązki związane z filmem dla dzieci i młodzieży, ale również jego uniwersalne wartości. Karta obejmować ma całość zagadnień związanych z filmem, od projektu po dystrybucję międzynarodową. Oto jej podstawowe zasady:

1. Zarówno strona polska jak i Giffoni będą współpracować z właściwymi instytucjami w celu stworzenia analizy rynku filmowego dla dzieci i młodzieży w Europie i odpowiedzi na pytania: ile i jakich filmów produkowanych jest w Unii Europejskiej, ilu przyciągają widzów, jakie są sposoby jego dystrybucji i czy są one skuteczne;
2. Należy stworzyć katalog polskich filmów dla młodego widza, które obejmie się promocją i dystrybucją międzynarodową
3. W 2011 stworzyć pierwszy film dla dzieci w koprodukcji polsko - włoskiej.

Strona włoska zadeklarowała działania zmierzające do zaangażowania w ten projekt włoskiego ministerstwa. W sobotę na zamkniętym spotkaniu przedstawicieli Włoch z Agnieszką Odorowicz - dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej również zadeklarowała poparcie projektu. Ustalono, iż zostanie powołany zespół, który przygotuje podstawę porozumienia między Polską a włoskimi studiami filmowymi, którego celem będzie wyprodukowanie 2 filmów dla dzieci i młodzieży - jeden w większościowej koprodukcji z Polską, drugi w większościowym udziałem Włoch. W czerwcu br. w Rzymie odbędzie się spotkanie z producentami, planowane jest podpisanie porozumienia z Wytwórnią Cinecittà.

Obecnie w Europie produkuje się ok. 900 filmów, z czego tylko 30 dla dzieci i młodzieży. Przeprowadzając badania rynku ustalono, iż rynek jest w stanie wchłonąć ok. 2 razy więcej produkcji dla młodego widza. Należy zastanowić się, czym jest obecnie kinematografia, co zrobić, aby film przyciągnął kapitał prywatny na etapie produkcji? Na te pytania trzeba szukać odpowiedzi.